W drugim wpisie z cyklu "Odrzuty z montażowni" krótko o tegorocznym Pyrkonie, finale pewnego popularnego sitcomu i mocno rozczarowującej płycie. Dang! Mam wrażanie, że na tych łamach ciągle na coś narzekam. Trzeba to zmienić. Od jutra koniec smęcenia, tylko same pozytywne wpisy nawet o największym szicie. Kwiecień miesiącem pozytywnego przekazu!*
![]() |
| Foto: Moje |
Na planie filmu "Dzień żywych nerdów"


